E-mail marketing od podstaw cz.2
Zgodnie z obietnicą będziemy dziś kontynuować tema e-mail marketingu a dokładniej rzecz biorąc skupimy się dziś na budowaniu własnej listy adresowej. W części pierwszej powiedzieliśmy już sobie co to jest lista adresowa oraz dość ogólnie „zahaczyliśmy” o temat tego co potrzebujesz aby taką listę zbudować. Dziś rozwiniemy więc temat budowania własnej bazy do e-mail marketingu.
Tak jak wspomniałem w cz.1 aby budować własną listę adresową potrzebujemy do tego odpowiedniego systemu. W sklepach internetowych do kontaktu z klientami wykorzystywany jest tzw. „newsletter”. Wspomniałem również, że system newslettera możesz stworzyć na własność bądź dzierżawić jedno z gotowych rozwiązań rynkowych. Czym różnią się te dwa rozwiązania? Właściwie kosztami i zaawansowaniem.
Droższe w użytkowaniu ale bardziej zaawansowane będą systemy dzierżawione. Płacimy tu bowiem, za zużyty transfer przy okazji każdej wysyłki. Jeśli jednak nie jest to dla Ciebie problemem i potrzebujesz zaawansowanego systemu do wysyłki e-maili jest to opcja dla Ciebie. Zlecenie stworzenia takiego systemu będzie na tyle drogie, że faktycznie bardziej opłaca się po prostu dzierżawić gotowe rozwiązanie zwłaszcza, że masz wówczas pewność, że system taki będzie aktualizowany i dostosowany do zmieniających się przepisów prawnych (choć te akurat nie zmieniają się często) czy standardów technologicznych.
Nie ma się jednak co oszukiwać, dla większości małych i średnich sklepów internetowych taka opcja będzie nie opłacalna. Dlatego dla nich lepszym rozwiązaniem będzie korzystanie z systemu który posiada zakupione przez nich oprogramowanie sklepu internetowego bądź zlecenie stworzenia/modernizacji tego oprogramowania (newslettera) tak by odpowiadał ich potrzebą. Dzięki temu wydatki na ten system będą jednorazowe i nie będziemy musieli płacić za każdy wysłany newsletter.
Co powinien posiadać dobry system newslettera?
- Przede wszystkim podczas tworzenia naszej listy adresowej należy stosować tzw. model double opt-in. Oznacza to, że gdy internauta wypełni formularz służący do zapisania się do naszego newslettera na podany przez niego adres e-mail musi zostać automatycznie wysłany mail z linkiem aktywacyjnym. Dopiero po kliknięciu tego linku jego adres e-mail zostanie aktywowany w naszej bazie i dopiero wtedy nasz system może wysyłać do takiej osoby nasze wiadomości. Jest to już nie tylko wymagane przez internautów ale też uregulowane prawnie.
- Co więcej każdy system do e-mail marketingu musi mieć jasny i prosty sposób do wypisania się z listy adresowej. Wiadomość o tym jak wpisać się z listy powinna być wysyłana wraz z każdym przesłanym e-mailem. Może to być np. takie sformułowanie: Otrzymujesz ten list ponieważ zapisałeś/aś się na listę e-mailową XYZ (tu nazwa). Jeśli nie chcesz otrzymywać w przyszłości więcej naszych ofert, usuń swój adres e-mail z naszej listy korzystając z tego adresu: (tu adres do wypisania się z listy). Dobrym pomysłem jest też zbieranie danych o powodach rezygnacji. Dzięki temu możemy sprawdzić, dlaczego osoby, które same dopisały się do listy, teraz z niej rezygnują.
- Kontynuując temat zapisania się i wypisania z bazy, należy zadbać o to by administrator sklepu mógł samodzielnie na prośbę klienta łatwo znaleźć i aktywować jego adres e-mail czy usunąć go z naszej bazy danych.Czasami bowiem klienci mają z tym problemy (np. mail z linkiem aktywacyjnym nie dochodzi czy nie umieją się oni wpisać z listy).
- Kolejną ważną rzeczą jest to by nasz system rozbijał wysyłkę w czasie. A więc dzielił całą bazę zebranych adresów na partie po X adresów i samodzielnie wysyłał do nich wcześniej stworzoną wiadomości w równych odstępach czasu. Uchroni Cię to przed przeciążeniami bazy danych i błędami z tym związanymi. Co więcej przy bardzo dużych bazach adresowych wyłka może trwać nawet cały dzień (lub więcej), dlatego tak ważne jest by system widział co ma robić po tym gdy ty klikniesz przycisk wyślij i zamkniesz swoją przeglądarkę.
- Choć jest to rzecz standardowa myślę, że warto również wspomnieć o tym, że w polu „do” adresat ma widzieć jedynie swój adres e-mail, niedopuszczalnym jest aby w przesyłanych e-mailach w polu „do” widniały wszystkie adresy e-mail zapisane w naszej bazie danych.
- Ostatnią rzeczą na jaką musisz zwrócić uwagę to możliwość wysłania wiadomości testowej tylko na jedne adres e-mail. A więc gdy już stworzysz swoją wiadomość musisz mieć możliwość przesłania jej np. do siebie w celu przetestowania czy wyświetla się ona prawidłowo, czy wszystkie odnośniki działają itd. Dopiero gdy przetestujesz swój przekaz możesz wysyłać go do swojej listy adresowej.
.
O czym jeszcze musisz pamiętać?
Jeżeli dane, które zbierasz mają charakter danych osobowych, musisz mieć zgodę na ich przetwarzanie. Co ważne jeśli nawet zbierasz same adresy e-mail mogą one mieć postać „imię.nazwisko@domena.pl” a to oznacza, że mogą już zostać potraktowane jako dane osobowe.
Dlatego w mailu potwierdzającym chęć zapisania się do listy adresowej powinien znajdować się taki oto paragraf: „Klikając poniższy link aktywacyjny wyrażam zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz.U. nr 133, poz. 883) przez … i tu nazwa twojej firmy ….”.
Dodatkowo swoją bazę danych należy zgłosić do GIODO (Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych). Informacje o zgłoszeniach znajdziesz na stronie GIODO (http://www.giodo.gov.pl/).
Jakie dane warto pozyskiwać?
Adres e-mail to podstawa i właściwie wystarczające minimum do prowadzenia wysyłki. Zbieranie samych adresów e-mail ma też ten plus, że wypełnienie takiego formularza jest banalnie proste, szybkie i bardziej anonimowe, a to z kolei zwiększa prawdopodobieństwo zapisania się do newslettera.
Czasami jednak warto zbierać inne dodatkowe dane jak np.:
- imię (pozwala na personalizację tematu i treści przesyłki),
- płeć (pozwala na robienie osobnej wysyłki dla płci i lepsze targetowanie treści),
- data urodzenia (pozwala np. na wysyłanie automatycznej wiadomości z okazji urodzin).
Musisz jednak mieć świadomość, że wypełnienie takiego formularza jest już „cięższe” i mniej anonimowe niż wpisanie samego adresu e-mail co może skutkować mniejszą liczbą zapisów, dlatego dobrym pomysłem może być przekazanie jakiegoś „bonusu” w zamian za zapisanie się na listę. Może to być np. kupon rabatowy na zakupy w sklepie, jakiś darmowy e-book, fajna tapeta na pulpit czy przydatna aplikacja. Dobrze jednak by była to rzecz przydatna dla klienta i najlepiej pozwalająca tobie na dalszy kontakt z nim.
Warto też pomyśleć nad dość zaawansowaną integracją newslettera z sklepem i zrobić tak by pola imienia, płci i daty urodzin mogli wypełniać w sowim profilu jedynie klienci twojego sklepu. Również w profilu mogli by oni po prostu zaznaczyć opcję „dodaj mnie do newslettera”. Dzięki temu nie musieliby wypełniać jeszcze raz formularza i otrzymywali by od sklepu spersonifikowane wiadomości (zwiększa skuteczność e-maili) czy życzenia urodzinowe (zwiększa lojalność klientów).
Kiedy zacząć wysyłki?
Najlepiej od razu. Nawet jeśli masz na razie tylko 1 adres na liście to ta osoba i tak nie będzie wiedziała, że jako jedyna dostaje wiadomość. Z czasem będzie ich coraz więcej a największym błędem jaki możesz popełnić jest nie kontaktowanie się z swoimi klientami.